Życie bez przygód byłoby strasznie głupie

Życie bez przygód byłoby strasznie głupie

sir Robert Baden-Powell –
Naczelny Skaut Świata,
założyciel ruchu skautowego

Wiecie, jak wyglądały pierwsze samochody, które pojawiły się na drogach Europy na początku XX w.? Niektórzy powiedzą, że były dostojne i stylowe, ale większość nie ma wątpliwości, że były powolne, kanciaste, proste. Nie miały wspomagania kierownicy, ABSu, komputerów pokładowych. Wystarczy przypomnieć, że były odpalane poprzez kręcenie korbą. Pomimo tego, że były tak niedoskonałe, przez ostatnie 100 lat przeszły ogromną metamorfozę.

Dlaczego piszę o samochodach, skoro naczelny dał mi miejsce na artykuł o harcerstwie? Ponieważ poprzez porównanie dwóch dorobków początku XX wieku chcę pokazać, że nie można od razu przekreślać czegoś, co powstało wiele lat temu. A wiem, że wiele osób uważa, że harcerstwo to przeżytek, że od 100 lat nic się w tej organizacji nie zmieniło. Postaram się udowodnić, że takie myślenie jest równie poprawne jak uważanie, że Fiat z 1900 roku jest tak samo funkcjonalny jak model roku 2008.

Jakie jest pierwsze skojarzenie z harcerstwem?

Las? Namioty? Brzydkie mundury? Stanie na baczność? Przeprowadzanie staruszki przez ulicę? A może Powstanie Warszawskie i Szare Szeregi? W dalszej kolejności będą pewnie służba medyczna podczas pielgrzymek i ważnych uroczystości. Ktoś wpadnie pewnie na wyjazdy zagraniczne i spotkania ze skautami z innych krajów.

Większość osób ma cały czas w głowie obraz harcerstwa z początku wieku lub czasów PRL, gdy do drużyn należały całe szkolne klasy. Taki wizerunek rzeczywiście może powodować, że harcerstwo wydaje się nudą oraz stratą czasu. Jeśli do tego dodamy stereotyp harcerzy pełniących wartę honorową przed pomnikiem, wszyscy potencjalni kandydaci na harcerzy uciekną. Jednak harcerstwo nie stało przez ostatnie lata w miejscu, bardzo dużo się w nim zmieniło.

Od początku lat 90-tych polscy harcerze na nowo nawiązali kontakty ze skautami z Europy Zachodniej. Dzięki temu coraz częściej można gościć w Polsce kolegów z zagranicy lub korzystając ze skautowych ośrodków wyjeżdżać na obozy do innych krajów. Piszący te słowa miał okazję uczestniczyć w obozach w Szkocji i Danii, a jego znajomi wyjeżdżali także do Szwajcarii, na Słowację czy Islandię.

W ostatnich latach harcerstwo otworzyło się na nowe dziedziny aktywności – będąc harcerzem można ukończyć kurs udzielania pierwszej pomocy, wychowawcy kolonijnego, brać udział w imprezach na orientację, zostać honorowym dawcą krwi, brać udział w rozgrywkach paintballowych. Dzięki zaangażowaniu harcerskich instruktorów, którzy wykonują swoją pracę społecznie, większość tych atrakcji jest dużo tańsza, niż oferowane na rynku.

Harcerstwo to miejsce poznawania nowych ludzi, ale przede wszystkim okazja do przeżywania przygód. Zapytałem harcerzy z mojej drużyny, jakie wydarzenie najlepiej wspominają. Odpowiedzi były różne, niektóre zaskakujące. Jarek najlepiej wspomina wyjście na ściankę wspinaczkową i udział w ECCO Walkathonie. Dla Łukasza był to obozowy rajd do Wilna, dla Gosi służba medyczna w Rzymie, podczas pogrzebu Jana Pawła II i w Lwowie, podczas otwarcia cmentarza Orląt Lwowskich. Artur dobrze wspomina wrzucenie kolegi do wody oraz wizytę na basenie w Mikołajkach. Teodor wolał 24godzinne manewry, podczas których chodził po bagnach w poszukiwaniu bananów.

Pomimo zmian, jakie opisałem powyżej harcerstwo nie straciło swojego charakteru organizacji, która wychowuje. Nie jest to tylko miejsce, gdzie można miło spędzić czas, trzeba tam przede wszystkim być otwartym na nową wiedzę, a także akceptować pewne wartości. Czy to oznacza, że indywidualiści nie mają czego szukać w naszych szeregach? Wręcz przeciwnie! Nie zależy nam na tworzeniu bezmyślnie posłusznej bandy, ale grupy ludzi myślących, tolerancyjnych, otwartych i pomysłowych. Dlatego też duża część osób w pewnym momencie decyduje się na przejście “na drugą stronę” – zaczynają pomagać przygotowywać zajęcia dla innych, aż w końcu samodzielnie prowadzą drużyny. I świetnie sobie radzą, czerpiąc z tego również dużo satysfakcji.

Od razu nasuwa się jednak pytanie, co mogą robić w harcerstwie osoby, które mają ponad 16 lat i nie chcą zostać kadrą. Wystarczy, że znajdą grupę swoich rówieśników (tak grupa wiekowa w harcerstwie to wędrownicy), którzy robią to, co interesuje wskazanych 16-latków. Wybór jest ogromny, bo działają drużyny, które specjalizują się m.in. w ratownictwie przedmedycznym, turystyce, żeglarstwie, strzelectwie, wspinaczce skałkowej, nurkowaniu. A jedynym ograniczeniem ich działań jest pomysłowość osób tworzących drużynę.

Jaka jest jednak jedna z największych zalet harcerstwa? Wydaje mi się, że jest to fakt, że jest to chyba jedyna organizacja, w której to młodzi ludzie robią coś dla innych młodych ludzi. Jeśli przyjrzycie się harcerstwu okaże się, że większość drużynowych to ludzie niewiele starsi od was – uczniowie liceów lub studenci. Dużo łatwiej im zrozumieć potrzeby młodzieży i wyjść im naprzeciw. Nie oznacza to bynajmniej, że są to ludzie niedoświadczeni – każdy z nich przeszedł specjalne szkolenie oraz ma za sobą kilka lat doświadczeń harcerskich, dzięki czemu wie, jak odpowiednio radzić sobie w każdej sytuacji. Gdyby tego było mało, każdy drużynowy ma wsparcie struktury hufca, a w niej wielu ludzi, którzy są w stanie pomóc w każdej sytuacji.

Na początku pisałem o samochodach – tym wątkiem także zakończę. Mam nadzieję, że udało mi się udowodnić, że harcerstwo – jak samochody – zmieniło się przez ostatnie 100 lat na lepsze. Co jednak z osobami, którym podobają się zabytkowe samochody i wcale nie chcą zamieniać ich na nowoczesne? Nie muszą. Tak samo osoby preferujące tradycyjny model harcerstwa mogą go cały czas znaleźć. Nie jest przecież tak, że wszyscy harcerze robią to samo – pewne ramy są oczywiście wyznaczone, ale ich wypełnienie zależy od drużynowych i samych harcerzy. Dlatego nawet jeśli kiedyś mieliście kontakt z harcerstwem i okazało się, że nie spełniało ono waszym oczekiwań, nie oznacza to, że gdy poszukacie, nie znajdziecie drużyny, która teraz będzie wam odpowiadać.

Czego wam serdecznie życzę, ponieważ harcerstwo to ciekawa przygoda, a życie bez przygód byłoby strasznie głupie.

Autor: Paweł Pietrzak
Publikacja: gazetka szkolna Technikum Gastronomiczno-Hotelarskiego, Warszawa