Zastęp po ukraińsku

czyli o tym, jak skauci z ukraińskiego Płasta zgłębiali w Warszawie zasady działania harcerskiego systemu zastępowego

Propozycja organizacji wizyty skautów z ukraińskiej organizacji skautowej Płast w Warszawie pojawiła się w marcu. Mimo że początkowo o projekcie wiedzieliśmy niewiele, nasza pierwsza reakcja była entuzjastyczna: to było dla nas wyzwanie, ale też szansa poznania nowych ludzi, innego systemu pracy, wymiany doświadczeń. Decyzja o zgłoszeniu naszego hufca jako organizatora i gospodarza wizyty zapadła natychmiast. Refleksja i wątpliwości pojawiły się później. Grupa dwudziestoletnich skautów z Ukrainy miała przyjechać do nas, aby wziąć udział w kursie zastępowych, szkoleniu z zasady skierowanym do ludzi młodych, nastolatków, którzy w większości rozpoczynają swoją harcerską drogę, dopiero wkraczają na ścieżkę harcerskiej kariery. Jak w takim gronie mają się odnaleźć osoby starsze, bardziej doświadczone i do tego jeszcze nie władające językiem polskim?

Olena Halushka, komisarka zagraniczna Płasta i koordynatorka wyjazdu ze strony ukraińskiej, stopniowo rozwiewała nasze wątpliwości. Z czasem udało nam się wspólnie stworzyć program wizyty, który miał być dla naszych gości optymalny i umożliwiać im poznanie działania systemu w tak krótkim czasie.

Wizyta Płastunów w Warszawie odbyła się w weekend 7-9 maja. Wzięło w niej udział ośmioro skautów: drużynowi, przedstawiciele zespołów zajmujących się w Płaście kształceniem oraz ukraińska komisarka zagraniczna. Najważniejszym punktem programu był oczywiście udział w kursie zastępowych zorganizowanym przez Szczep 194 WDHiGZ „Wielki Błękit”, obserwacja stosowanych na nim form pracy i metod szkolenia przyszłych zastępowych. W trakcie sobotniego szkolenia skauci uczestniczyli między innymi w zajęciach dotyczących: korzyści płynących z pracy prowadzonej systemem zastępowym, roli i zadań zastępowego oraz sposobów przygotowania atrakcyjnej zbiórki zastępu. Mieli także niepowtarzalną okazję wziąć udział w obrzędowej grze terenowej, w trakcie której, jak podkreślali organizatorzy gry i punktowi, nasi goście bawili się lepiej od uczestników kursu, wykazując się ogromnym poczuciem humoru, dystansem do siebie i zaangażowaniem.

Chcąc umożliwić skautom jak najlepsze zrozumienie podstaw działania ZHP, stosowanej w nim metody harcerskiej, a co za tym idzie, zasad działania systemu zastępowego, w niedzielę Płastuni wzięli udział w blisko dwugodzinnym spotkaniu dyskusyjnym poświęconym tej tematyce. W trakcie rozmów nasi goście mogli uzyskać odpowiedzi na wszystkie nurtujące ich pytania, a tych było bardzo wiele. Na wszystkie staraliśmy się odpowiadać rzeczowo i jak najbardziej wyczerpująco, często prezentując różne punkty widzenia. W spotkaniu wzięli udział drużynowi i instruktorzy z Hufca Warszawa-Wola na czele z komendantką hufca hm. Pauliną Gajownik, instruktorzy z innych hufców Chorągwi Stołecznej, a także pełnomocnik Komendanta Chorągwi Stołecznej ds. zagranicznych, pwd. Wojtek Puchacz, komisarz zagraniczny ZHP hm. Rafał Bednarczyk i kierownik Wydziału Zagranicznego hm. Ewa Lachiewicz-Walińska.

Mimo że główny cel wizyty skautów w Warszawie miał charakter stricte kształceniowy, w trakcie ich weekendowego pobytu nie mogło również zabraknąć czasu na rozrywkę i zwiedzanie stolicy – tym bardziej, że dla większości naszych gości była to pierwsza wizyta w naszym mieście. W niedzielne popołudnie Płastuni wybrali się na kilkugodzinną wycieczkę po najciekawszych i najważniejszych miejscach Warszawy, których historię i tajemnice przybliżyła im instruktorka z Woli, z zamiłowania i zawodu – przewodniczka warszawska.

Czy wizyta skautów z Ukrainy była pod względem organizacyjnym idealna? Z pewnością nie. Nie obyło się bez nagłych zmian decyzji i modyfikacji planu, mimo usilnych prób nie udało się znaleźć tłumacza, który pomógłby naszym gościom w pełni zrozumieć wszystko, co działo się w trakcie zajęć kursowych i na niedzielnym spotkaniu. Niewątpliwie jednak wizytę można uznać za udaną i owocną. Płastuni dowiedzieli się, czym są i jak działają w naszej organizacji zastępy, jak wprowadzić system zastępowy i jak z nim pracować, poznali podstawy metody harcerskiej, zobaczyli różnorodne formy pracy i szkolenia przyszłych zastępowych. A my? My mieliśmy okazję sprawdzić siebie organizując całą wizytę, opowiedzieć skautom o naszym sposobie działania, a także wymienić doświadczenia z naszej codziennej pracy z osobami wywodzącymi się z różnych środowisk. Ale przede wszystkim dzięki tej wizycie poznaliśmy grupę fantastycznych, pozytywnie nastawionych do życia ludzi, z którymi, mam nadzieję, uda nam się nawiązać dłuższą współpracę.

Autor: Agnieszka Pietrzak
Publikacja: Miesięcznik instruktorów “Czuwaj”, nr 6-7/2010